sobota, 9 października 2010

Dublin Cycle Chic


Dublin jest miastem kwitnącej kultury rowerowej. Naprawdę nietrudno tam zrobić zdjęcie. Wystarczy iść prawą stroną ulicy z aparatem gotowym do strzału, a cele zjawiają się co chwilę.



Tego życzyłbym naszemu miastu. Nie podoba mi się Poznań Grobelnego. Często wstydzę się za wizerunek Poznania, jaki kreuje, w porównaniu z Wrocławiem i Krakowem. Właśnie zbliżają się wybory na prezydenta miasta i powoli zaczynam interesować się kandydatami. Z tego, co się zorientowałem, najbardziej prorowerowy jest Jacek Jaśkowiak.
Już nawet nie chodzi o prorowerowość. Po prostu, ma najciekawsze pomysły na rozwój miasta. Nie chce mi się cytować i wklejać. Wystarczy wpisać go w wyszukiwarce.

Nie myślcie też, że ja chcę jakoś specjalnie politykować. Po prostu, zbliżają się ważne dla miasta wybory i jest szansa coś zmienić, więc będę się w tych kwestiach wypowiadał.



Dublin, jako przykład dobrze zarządzanego miasta sukcesu, jest fajnym pretekstem do refleksji nad Poznaniem.

4 komentarze:

Anonimowy pisze...

Ja mogę z kolei porównać stan poznańskich ścieżek rowerowych z Bornholmem. Powrót z wyspy do rzeczywistości po tygodniu pedałowania okazał się nader brutalny....

Alexandra

Poznań Bicycle Chic pisze...

Ale masz fffajnie. Ja od lat zamierzam się tam wybrać, bo dużo czytałem o Bornholmie i koledzy mnie namawiają, ale ciągle mi to jakoś nie wychodzi. Nie mam z kim.

Jak masz jakieś ciekawe rowerowe zdjęcia z Bornholmu i chciałabyś się nimi pochwalić plus słowo opisujące, jakiś mini reportażyk, to z przyjemnością bym opublikował na blogu.

Anonimowy pisze...

Jak to nie masz z kim??? Bujdy na resorach. Z kolegami rzecz jasna możesz jechac:D Koniecznie musisz sie tam wybrac, chociaz trasy nie należą do najłatwiejszych, sporo długasnych podjazdów, ale potem można 10 km bez machnięcia pedałem pojechac, a więc coś za coś :)

Zobaczę co tam mam w swoim zdjęciowniku rowerowo-bornholmskim, może coś podeślę :)

Tymczasem pracuję nad cyklem zdjęc tematycznych znad rejonu Rusałka-Jezioro Strzeszyńskie. Dzisiaj, wracając z pracy zrobiłam sobie tam wycieczkę, rowerzystów już prawie jak na lekarstwo. O wiele przyjemniej teraz się jeździ niż latem. Nie ma już tych wszystkich plażowiczów, wczasowiczów, piwa, grillowania, siatkówki plażowej, śmieci i tłoku. Jest za to cisza i spokój. Miałam farta - dało mi się bowiem sfotografowac rowerzystę-kąpielowicza. Twarda sztuka z niego była:D

Alexandra

Poznań Bicycle Chic pisze...

Ci moi koledzy, to raczej są arowerowi, a jak już, to trudno zsynchronizować terminy. Poza tym - wolę koleżanki :D

Każde ładne rowerowe zdjęcia mile widziane, czy to Bornholm, Strzeszynek i Rusałka, czy Pekin i Skórzewo. Na innych blogach cycle chic, jak np. Warszawa, Lublin, czy Łódź, więcej osób robi zdjęcia i je dosyła.
Także jak tylko będziesz miała coś ciekawego- daj znać.

Kontakt: poznanbicyclechic@gmail.com

Jeżeli z jakichś powodów nie życzysz sobie, aby Twoje zdjęcie było na blogu, napisz do mnie, a usunę.

Poznań Bicycle Chic's Fan Box

Obserwatorzy