czwartek, 26 sierpnia 2010

Bursa Cycle Chic


Miałem wrażenie, że w Turcji coś takiego, jak cycle chic w naszym rozumieniu, w ogóle nie istnieje,



a flota rowerowa i mentalność przypomina Polskę z wczesnych lat 90: "góral, albo śmierć".



2,5 milionowe miasto Bursa leży u stóp gór i jego powierzchnia nie jest płaska, co na pewno jest utrudnieniem dla rowerzystów.



Takie są moje wrażenia. Może się mylę. Jeżeli ktoś ma na ten temat jakieś ciekawe przemyślenia, niech się podzieli nimi w komentarzach.



4 komentarze:

bobiko pisze...

A nie dziw się ;-) w koncu to Turcja. Turcja to islamski kraj więc kobiety zbytni nie mogą przesadzać z wyglądem a zwykły facet...hm. jemu to tam obojętnie jest.

ädchen pisze...

"góral albo śmierć", a to dobre. Ja wciąż wyznaję tę zasadę. Góral to najlepszy rower do jeżdżenia po wiecznie rozkopanym Wrocławiu, pełnym wysokich krawężników. Nigdy nie zrozumiem mody na dryndy.

Marsjanin pisze...

Drynda to pewnie holender po Twojemu? ;) U nas tak pierwotnie nazywano dorożki, a obecnie taksówki. :)

Moda na takie cacka dobra rzecz, ale faktycznie służą do wygodnej i dostojnej jazdy po równym. Na również wiecznie rozkopany Poznań także najlepszy jest góral. Mój jest nieco zmodyfikowany, tj. z przodu ma kolarskie biegi – daje to niezłe rezultaty na płaskim. ;)

Poznań Bicycle Chic pisze...

Powiem szczerze, że zgodzę się z Wami w tym sensie, że holendry, to piękne i fotogeniczne rowery zaprojektowane na doskonałe, holenderskie ścieżki rowerowe. Natomiast w Polskich miastach, przy tragicznej infrastrukturze rowerowej, rzeczywiście bardziej niezawodne są górale, choć wizualnie mniej mi się podobają. Sam mam ok. 5 rowerów, w tym 2 zniszczone jazdą po poznańskich ulicach holenderki plus ruski Ural. Wszystkie mi się popsuły, tylko tym jednym niezawodnym jest stary góral na wzmocnionych kołach (ponoć do skakania), który wygląda jak ze śmietnika.

Niemniej jednak lepiej się czuję na holenderce i popieram holenderską i duńską kulturę rowerową. Marzę, żeby w Polsce dało się komfortowo jeździć na tym sprzęcie.
Marzy mi się też w Poznaniu inny prezydent, bo za tego, to mi wstyd.

Kontakt: poznanbicyclechic@gmail.com

Jeżeli z jakichś powodów nie życzysz sobie, aby Twoje zdjęcie było na blogu, napisz do mnie, a usunę.

Poznań Bicycle Chic's Fan Box

Obserwatorzy