środa, 15 grudnia 2010

Beata


Niejedną Vinyasę, Surya Namaskara, Padmasanę, Padangusthasanę, Uttita- Trikonasanę, Artha Baddha Padmottanhasanę... robiliśmy wspólnie na zajęciach ashtanga yogi.



Teraz spotkałem Beatkę na ulicy, gdy wracała z jogi na Rozbracie.




4 komentarze:

poznanianka pisze...

Do Stańczyków trafiłam w trakcie poszukiwań bazy na przyszłoroczny obóz (tam jest właśnie baza hufca Bielsko - Biała chyba). Zrobiliśmy sobie całodniową wycieczkę wśród jezior i lasów :)

A poza tym, jak to tak zimą na rowerze? Przecież to jest wbrew naturze... ;)

Anonimowy pisze...

Becia rządzi!

Poznań Bicycle Chic pisze...

Wbrew naturze ??? No co Ty. Weź ciepłą czapkę, rękawiczki i rower i przejedź się nim z Łazarza na Wieżową i z powrotem.
Mogę się z Tobą założyć, że jeśli będzie Ci zimno, to ja postawię Tobie pizzę, czy cokolwiek, co lubisz, a jakby okazało się, że to wcale nie jest zimno, to Ty stawiasz mi np. shoarmę z kurczaka w Phoenixie.

To masz wypas z tymi Stańczykami... Jesteś chyba poważną działaczką w harcerstwie.

poznanianka pisze...

Czy poważną to nie wiem, po prostu prowadzę drużynę. A na obóz wybraliśmy bazę w Przerwankach nad Gołdopiwem, więcej osób się tam zmieści :)

Jeśli chodzi o rower to na razie wybieram tramwaj ;)

Kontakt: poznanbicyclechic@gmail.com

Jeżeli z jakichś powodów nie życzysz sobie, aby Twoje zdjęcie było na blogu, napisz do mnie, a usunę.

Poznań Bicycle Chic's Fan Box

Obserwatorzy